Mateusz

Okiem Koordynatora

Za nami pierwszy Formacyjny Poniedziałek. Po nim odbyły się spotkania grup. Ze zdumieniem odkryłem, że nie znam wielu ludzi, którzy idą na górę, do DA.

Postanowiłem więc zajrzeć na spotkanie Pijafki, ponieważ tam nowych twarzy było najwięcej. Po chwili dołączył do nas ojciec Mariusz. Poszliśmy więc we dwóch na małą wizytację do pozostałych grup. Kiedy byliśmy u muzycznych Ojciec powiedział coś, co każdy z nas powinien wziąć sobie do serca. Jeśli brakuje ludzi, jeśli chcemy, żeby się pojawili – pomódlmy się co wieczór, choć jednym „Zdrowaś Mario”, żeby nowa osoba przyszła do charytatywnej, muzycznej, ministrantów, czy Pijafki. Łatwo o tym zapomnieć, a siła modlitwy jest przecież ogromna.

Na koniec tekst wieczoru. Klaudia, szefowa grupy charytatywnej: „Tak, wiem. Usunęłam dzieci” (o zrobieniu porządku w grafiku wyjść tej grupy).
Dziękuję za zamieszanie, jakie można zastać w DA w każdy poniedziałek. Lubię, kiedy jest tutaj tak gwarno i jak to ujął ojciec Mariusz – „pachnie człowiekiem”.

Jeśli jeszcze nigdy nie byłeś częścią tego zamieszania, przyjdź koniecznie!